Europa

Tirana i okolice- Albania środkowa

Tirana jest stolicą Albanii, pełni tą funkcje od 1925 roku. Zamieszkuje ją około miliona osób. W mieście znajduje się 7 szkół wyższych, a więc wraz ze studentami, jej zaludnienie może być nawet wyższe. Tirana jest miastem, pokroju naszej Warszawy, w centrum miasta powstają szklane wieżowce i cała jest w budowie. Wiąże się to też niestety z ogromnymi korkami na drodze. Mieszkańcy miasta starają się jeździć rowerami, niestety nie zmienia to faktu, że w korkach trzeba spędzić sporo czasu, jest to jedno z najbardziej zakorkowanych miejsc w jakich byłem. Jednak warto poświęcić na Tiranę jeden dzień by zobaczyć uroki tego miasta i jego atrakcje.

Plac Skanderberga- serce miasta

Tirana, widok z wieży zegarowej w Tiranie

Od 2017 roku został zamknięty dla ruchu samochodowego, zaprojektowany przez włoskich architektów Florestano di Fausto i Armando Brasini- stanowi serce miasta z licznymi kawiarniami, restauracjami, gdzie tirańczycy chętnie się spotykają by wspólnie napić się kawy, czy zjeść lunch. Na środku placu znajduje się pomnik bohatera Albanii- Skanderberga z 1968 roku. Przy placu znajduje się jeden z najbardziej znanych zabytków Tirany czyli meczet Ethem Beja z XVIII wieku, jak również wieża zegarowa, z XIX wieku, która przez długi czas była najwyższą budowlą w całej Tiranie. Roztacza się z niej piękny widok na miasto.

Meczet Ethem Beja, wraz z placem Skanderberga widziany z wieży zegarowej

Piramida

Piramida w Tiranie

Albania ma też swoją piramidę w Tiranie. Budowla została otwarta w 1988 roku jako muzeum poświęcone Hodży. Wśród architektów znalazła się córka dyktatora Pranvera Hodża. Projekt pochłonął ogromną sumę 3.5 mln dolarów. Nazwa „piramida”, która nawiązuje do kształtu budowli pojawiła się dopiero w 1990 roku w trakcie strajków studenckich. W latach 90tych odbywały się tu kongresy i wystawy, aktualnie obiekt pozostaje w remoncie.

Bunk’Art i Bunk’Art 2- bunkry

Bunk’Art 2 jest mniejszą (o wiele mniejszą) wersją Bunk’Art który znajduje się na obrzeżach miasta i ten bunkier zdecydowanie każdemu polecam. Bunk’Art 2 jest bardzo zatłoczony (nic dziwnego, znajduje się w ścisłym centrum miasta), a koszt biletu jest taki sam, tj. 700 lek (ok. 30 zł). Do Bunk’Art zwykle turyści zwykle docierają taksówką i zdecydowanie warto tutaj dotrzeć. Tak jak pisałem w swoim poprzednim artykule, Albania słynie z bunkrów, których na jej terenie jest ponad 700 tysięcy. Ten na obrzeżach Tirany jest ogromny, składa się ze 106 pomieszczeń i ponad 40 jest wykorzystywanych interaktywnie jako muzeum.

W jednym z korytarzy bunkru Bunk’Art. Pomimo upału na zewnątrz, w bunkrze jest całkiem chłodno, nie dociera tutaj zupełnie światło dzienne.

Wybudowany został w latach 1972- 1978, za zadanie miał by w razie ataku nuklearnego ze strony ZSRR, lub ogólnie wojny, pomieścić całą administracje rządową, jak również samego dyktatora Envera Hodże, którego pokój znajdował się jako pierwszy w całym gąszczu korytarzy. Przechadzając się po bunkrze, można zapoznać się z całą historią Albanii. Są zdjęcia, są wycinki gazet, jak i różne oryginalne atrybuty jak telefon czy elementy samolotów zwiadowczych z tamtych czasów, które się rozbiły.

Apartament przeznaczony dla ówczesnego dyktatora Envera Hodży

Góra Dajti

Na szczycie góry Dajti (1613 m.n.p.m.) w dole Tirana

Tirana jest otoczona górami, co czyni ją w jakimś stopniu piękniejszą. Tuż obok Bunk’Art znajduje się stancja kolejki gondolowej na górę Dajti, która znajduje się w Parku Narodowym Dajti. Na szczyt można wjechać również krętą drogą samochodem, ale myślę że wygodniej wjechać gondolą. Na szczycie wyznaczone są różne szlaki piesze i rowerowe. Można zamówić wycieczkę konną, czy przejechać się na osiołku. Do atrakcji można zaliczyć pole golfowe do minigolfa, czy restaurację z widokiem na Tiranę. Na szczycie znajduję się również hotel.

W Parku Narodowym Dajti

Durrës- największy port morski w Albanii

W centralnym punkcie Durres- plac wolności, w tle Nowy Meczet (Xhamia e Re) z 1931 roku

Durres jest jednym z najstarszych miast Albanii, drugie zaraz po Tiranie największe pod kątem liczby ludności, liczy sobie ponad 113 tysięcy mieszkańców. Centralnym punktem jest Plac Wolności (Sheshi Liria) z podświetlonymi fontannami. W okolicach placu wolności znajduje się najważniejsza atrakcja Durres czyli Amfiteatr (Amfiteatri Durresit) z początku II wieku. Mógł pomieścić ok. 15 tysięcy widzów, co czyniło go największą budowlą tego typu w Albanii, a nawet całych Bałkanach Zachodnich. Do V wieku był wykorzystywany do walk gladiatorów. Następnie część amfiteatru została zaadaptowana na wczesnochrześcijańską kaplicę, w której odbywały się m.in. ceremonie pogrzebowe. W korytarzach pod widownią można zobaczyć pięknie zachowane freski i mozaiki (X-XI w.).

Amfiteatr z początku II wieku

W Durres znajduję się również nowowybudowany przymorski deptak (deptak ma około roku). Wzdłuż deptaka znajdują się dwie małe plaże, ale nie są to najbardziej popularne plaże w mieście. Z deptaku można podziwiać zachody słońca, są na nim specjalnie wybudowane trybuny, gdzie wygodnie można sobie siąść i zanurzyć się w kontemplacji nad życiem. Deptak jest popularnym miejscem wśród turystów jak i lokalsów, znajduje się wzdłuż niego wiele restauracji, kawiarni i cukierni. Idąc w stronę deptaka z Placu Wolności można zachwycać się zabytkami, jak pozostałości fortyfikacji w Durres, czy wieża wenecka z XV wieku. Tutaj nowoczesność miesza się z historią.

Wieża wenecka z XV wieku w Durres
Deptak przymorski w Durres

Ale Durres to jednak przede wszystkim ciągnąca się przez kilkanaście kilometrów, piękna, szeroka piaszczysta plaża, zaczynająca się w południowej części miasta i biegnąca aż do Golem- czyli oddalonej od Durres ok. 19 kilometrów miejscowości. Golem jest dawną bazą wojskową gdzie żołnierze pozasadzali sosny. W sezonie zamienia się w tętniącą życiem wioskę turystyczną. Pierwsze bloki i restauracje powstały tu w 1993 roku, od tego czasu miejsce zapełnia się coraz bardziej. Hotele są bardzo luksusowe i znajdują się tuż przy plaży. W Golem, z resztą jak i w całym Durres można spotkać mnóstwo polaków. Znajduje się tu również polska agencja turystyczna, z którą można wybrać się np. na jezioro Koman. Więcej o tym pisałem tutaj.

Plaża na południu Durres

Park Narodowy Divjake Karavasta

Zachód słońca w Parku Narodowym Divjake Karavasta

Chroniony park Divjake Karavasta ma powierzchnię ok. 22 tyś hektarów i jest jednym z najważniejszych obszarów przyrodniczych na całym wybrzeżu adriatyckim. Jest to oaza spokoju, mocno zróżnicowana przyrodniczo, znajdują się tu sosna pinia i alepska, pankracjum nadmorskie, aster albański i storczyk albański. Nadmorskie wydmy porośnięte jałowcem kolczastym i różnymi gatunkami sosen, znajduje się tu również siedlisko pelikana kędzierzawego. Teren jest bardzo dziki, przy plażach gdzieniegdzie sa porozstawiane budy z jedzeniem i piciem, można też zamówić leżak. Ja byłem zachwycony, nie było tłumów i miałem wrażenie, że jestem na końcu świata. Autem można zaparkować na plaży, gdyż piasek jest na tyle utwardzony, że spokojnie można tam wjechać i biwakować. Widziałem na plaży mnóstwo zaparkowanych kamperów.

Mój minivan zaparkowany na jednej z plaż w Parku Narodowym Divjake Karavasta

Park Archeologiczny Apollona

Ja na tle świetnie zachowanej budowli w Parku Archeologicznym Apollona

Ośrodek założyli osadnicy z Korfu i Koryntu w ok. VI wieku przed naszą erą. Około III wieku p.n.e. miasto trafiło pod panowanie Imperium Rzymskiego. Znajdowała się tu słynna akademia w której studiował Oktawian August. Przed wejściem na teren parku znajduje się Monastyr. Kompleks jest dobrze zachowany, opisany, także ma się tutaj okazję przejść po starożytnym mieście, jakby się było jego mieszkańcem. Takie atrakcje lubię najbardziej i każdemu polecam odwiedzenie Parku Archeologicznego Apollona.

Monastyr na terenie parku

Podsumowując

Wielu ludzi stolicę Albanii traktuje jako miejsce przylotu, by czym szybciej dostać się do wybrzeża, by nad Morzem Adriatyckim spędzić swoje wakacje i… nie ma w tym nic złego bo sam jestem miłośnikiem Morza i spędzałbym nad nim każdą swoją wolną chwilę. Jednakże na pewno warto wybrać się choć na pół dnia by zobaczyć stolicę Albani- Tiranę, by odwiedzić tak popularne w całym kraju bunkry, czy wypić kawę na Placu Skanderberga, by zobaczyć spieszących się do pracy albańczyków. Środek Albanii oferuje również inne ciekawe opisane wyżej atrakcje, które zdecydowanie warto zobaczyć. Droga prowadząca z Durres do Tirany jest krótka (ok. 45 min.) i całkiem przyjemna, największym wyzwaniem jest zachowanie spokoju w ciągnących się kilometrami korkach, jeśli poruszacie się własnym samochodem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *