Ameryka Południowa

Bezpieczeństwo w Kolumbii – moja perspektywa po 3 tygodniach podróży

Zacznę od tego, że na moim blogu ostatnio mało się dzieje, za co pragnę przeprosić swoich czytelników. Ale po wykorzystaniu całego płatnego urlopu (a było tego 40 dni) i okres zimy, który skraca co najmniej o połowę dnie, spowodował, że nie miałem okazji zbytnio na podróże. Zatem weekendy spędzałem w domu z książką lub na aktywnościach bardziej towarzyskich.

Wracając jednak wspomnieniami do przeżytych chwil z podróży i powtarzających się pytań, które wracają jak bumerang – czyli o bezpieczeństwo w Ameryce Południowej – doszedłem do wniosku, że podzielę się z Wami swoimi przemyśleniami na ten temat. Zaznaczę tylko, że odbyłem na razie tylko jedną podróż do tego rejonu i de facto zwiedziłem tylko 4 kolumbijskie miasta: Cartagenę, Santa Martę, Medellín i Bogotę. To mimo wszystko spędziłem w Ameryce Południowej ponad 3 tygodnie i jakieś zdanie na temat bezpieczeństwa tam zdążyłem sobie wyrobić.

Czego się obawiałem przed wyjazdem do Kolumbii

Planując wyjazd do Ameryki Południowej, sam obawiałem się o swoje bezpieczeństwo. Spora liczba osób odradzała mi wyjazdu do Kolumbii (najbardziej zagorzała w tym była moja mama). Oczywiście dużo czytałem na ten temat, widziałem statystyki zabójstw, porwań czy napadów z bronią w ręku i na tle bezpiecznej Europy (najbezpieczniejszego rejonu świata) nie wyglądało to dobrze. Ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.

Żeby już wyprzedzić Wasze domysły – wróciłem cały i zdrowy z powrotem do Polski. Nic mi się nie stało, oprócz natarczywego pragnienia powtórzenia podróży do Ameryki Południowej lub innego dalekiego zakątka świata.

Czy Kolumbia jest bezpieczna? Aktualna sytuacja

Zanim przejdę do szczegółów, warto wspomnieć o kontekście. Kolumbia przez lata była kojarzona z kartelami narkotykowymi i Pablo Escobarem. Jednak od 2016 roku, kiedy podpisano pokój między rządem a partyzantką FARC, sytuacja znacząco się poprawiła. W 2016 roku prezydent Juan Manuel Santos otrzymał za to pokojową Nagrodę Nobla.

Od 2007 roku liczba turystów odwiedzających Kolumbię stale rośnie. Rząd mocno inwestuje w bezpieczeństwo i turystykę, bo ta przynosi krajowi coraz większe dochody. Widać to na ulicach – policja jest wszędzie obecna, a wojsko z karabinami to nie powód do obaw, tylko gwarancja bezpieczeństwa.

Choroby i szczepienia przed wyjazdem do Kolumbii

Na bezpieczeństwo w Ameryce Południowej można spojrzeć z dwóch perspektyw: choroby i ekspozycji na wszelakie niebezpieczeństwa związane z np. rabunkiem. Choroby związane są z wszelkiego rodzaju wirusami – gdzie najlepiej zabezpieczyć się szczepieniami.

Zalecane szczepienia przed podróżą do Kolumbii:

  • Żółta gorączka (szczególnie ważne przy wyjazdach w rejon Amazonii)
  • Dur brzuszny
  • Wścieklizna
  • WZW A
  • WZW B
  • Cholera
  • Błonica, tężec

Uwaga: Szczepienia nie są obowiązkowe przy podróży do Kolumbii, ale są zdecydowanie zalecane. Warto odwiedzić lekarza medycyny tropikalnej na kilka tygodni przed wyjazdem.

Woda i jedzenie w Kolumbii

Przed wyjazdem również uważałem na wodę z kranu. Okazało się natomiast, że po wypiciu wody bezpośrednio z kranu w Medellín nic mi się nie stało, więc można podejść do tego ostrożnie, ale bez przesady.

W dużych miastach jak Bogota, Medellín czy Cartagena woda z kranu teoretycznie nadaje się do picia, ale Wasz organizm może nie być przygotowany na lokalne bakterie. Bezpieczniej jest wybierać wodę butelkowaną, która jest tania i dostępna wszędzie.

Przydaje się ubezpieczenie, w razie czego – mi nic się nie stało, a jadłem dużo street foodu. Przy jedzeniu ulicznym warto wybierać miejsca, gdzie jest dużo lokalnych klientów (to dobry znak) i pamiętać o myciu rąk.

Przestępczość w Kolumbii – rabunki i jak się przed nimi chronić

Kolejna rzecz, której boją się chyba wszyscy, to rabunki i inne przestępstwa. No bo jak funkcjonować, kiedy straci się karty bankomatowe, telefon z mapą i przy okazji inne rzeczy, bez których nie wyobrażamy sobie funkcjonowania w podróży.

Na szczęście nie musiałem tego doświadczać na własnej skórze, choć myślę, że było blisko. Poniżej zdjęcie z eskorty policyjnej, bo okazało się, że zapuszczamy się w niebezpieczny rejon w najniebezpieczniejszej dzielnicy Bogoty, czyli Santa Fe (cała historia może innym razem).

Ja z moją kumpelą Ivaną i eskortująca nas policja do hostelu.

Zasady bezpieczeństwa w Kolumbii – moje sprawdzone praktyki

Jest natomiast kilka zasad, których powinien się trzymać każdy podróżujący, nie tylko do Ameryki Południowej, a przede wszystkim są to:

  1. Płaska nerka (saszetka biodrowa) – nie rzuca się w oczy, w niej przechowujemy pieniądze, ksero dokumentów, numer do ubezpieczyciela, karta bankomatowa. Ewentualnie money belt, ale moim zdaniem jest mniej wygodny.
  2. Gotówka – nosimy przy sobie tylko tyle, ile potrzebujemy na dany moment wyjścia z hostelu. Pozostałą gotówkę warto przechowywać po prostu „w bankomacie” (czyli na koncie) lub w hostelu w zamkniętej na kłódkę szafce.
  3. Mała kłódka na kod – absolutny must-have w każdym hostelu.
  4. Portfel na pokaz – on jest na pokaz (w razie napadu oddajemy), w nim tylko drobne pieniądze.
  5. Skromny wygląd – nie obnosimy się naszym bogactwem, bo po co kusić kogokolwiek. Zostaw biżuterię w domu, drogie zegarki też.
  6. Telefon – nie używaj go na ulicy, szczególnie w niebezpieczniejszych dzielnicach. Miej zapasowy telefon w hostelu.

Co robić w przypadku napadu w Kolumbii

Oczywiście przy tym zagadnieniu muszę wspomnieć o jeszcze jednej ważnej rzeczy – współpracy z przestępcą przy ewentualnej sytuacji rabunkowej. Może i brzmi to niedorzecznie, ale pod żadnym pozorem nie próbujmy walczyć czy uciekać.

Słyszałem o przypadkach, że rabusie w takich sytuacjach nie mieli cierpliwości i strzelali z broni prosto w głowę. Niektórzy, ci bardziej odważniejsi, próbują czasem negocjować (co im się często opłaca, jeśli nie robią tego brawurowo).

Ogólnie radzę pogodzić się z tym, że znaleźliśmy się w złym miejscu i czasie, i oddać portfel lub, jeśli „poproszą”, to telefon. Dlatego w portfelu trzymamy jak najmniej pieniędzy, a telefon drugi powinniśmy mieć w plecaku w hostelu.

Bezpieczeństwo w poszczególnych miastach Kolumbii

Bogota – bezpieczeństwo w stolicy

Bogota to ogromne miasto i jak wszędzie – są dzielnice bezpieczne i te, których lepiej unikać. La Candelaria (stare miasto) i okolice Monserrate są bezpieczne w ciągu dnia. Unikaj dzielnicy Santa Fe, szczególnie po zmroku – przekonałem się o tym na własnej skórze.

Medellín – bezpieczeństwo

Medellín ma chyba jeszcze gorszy PR niż Bogota ze względu na Pablo Escobara. Ale to miasto przeszło niesamowitą transformację – ze statystyką 381 zabójstw na 100 tys. mieszkańców w 1993 roku do około 11,5 w 2024 roku. Postęp jest gigantyczny. El Poblado i Laureles to bezpieczne dzielnice turystyczne.

Cartagena i Santa Marta

Te miasta karaibskie są generalnie bezpieczniejsze niż Bogota. Dużo turystów, policji i ogólnie przyjazna atmosfera. Standardowe zasady ostrożności wystarczą.

Transport w Kolumbii – jak bezpiecznie podróżować

Kilka uwag o transporcie:

  • Taksówki – lepiej zamawiać przez aplikację (Uber, DiDi, Cabify) niż łapać na ulicy
  • Autobusy międzymiastowe – wybieraj sprawdzone firmy jak Expreso Brasilia czy Bolivariano
  • Metro w Medellín – bezpieczne, ale uważaj na kieszonkowców w godzinach szczytu

Podsumowanie – czy warto jechać do Kolumbii?

Ogólnie muszę stwierdzić, że warto wyruszyć do Ameryki Południowej. Przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności i trzeźwości umysłu każdy jest w stanie wrócić w jednym kawałku z głową pełną przygód.

Kolumbia to piękny kraj z niesamowitą przyrodą, ciepłymi ludźmi i klimatem, który sprawia, że od razu chce się tam wracać. Obiecuję Wam, że zapamiętacie taką podróż na całe życie! 🙂

Kolumbijczycy mają takie powiedzenie – „sabrosura” – to zmysłowa radość życia, cieszenie się jego smakiem. I właśnie to poczujesz w Kolumbii, jeśli tylko dasz temu krajowi szansę.


Praktyczne informacje przed wyjazdem do Kolumbii

Dokumenty:

  • Paszport ważny minimum 6 miesięcy
  • Bilet powrotny (sprawdzają w 98% przypadków!)
  • Ruch bezwizowy dla Polaków do 90 dni

Waluta:

  • Peso kolumbijskie (COP)
  • Przelicznik: ~1000 COP = 1 PLN

Ubezpieczenie:

  • Koniecznie wykup ubezpieczenie turystyczne – opieka medyczna w prywatnych szpitalach jest droga

Język:

  • Hiszpański – warto znać podstawy, angielski nie jest powszechny

Masz pytania o bezpieczeństwo w Kolumbii? Planujesz wyjazd i nie wiesz, czego się spodziewać? Napisz w komentarzu – chętnie podzielę się dodatkowymi wskazówkami!

D.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *