Phuket – najpopularniejsza tajska wyspa. Plaże, Patong, Phuket Town i wycieczki
Phuket był moją drugą destynacją, zaraz po Bangkoku podczas mojego pierwszego przyjazdu do Azji w 2022 roku. Po intensywnym tygodniu w Bangkoku (spędzonym ze znajomą Tajką, mieszkającą na miejscu) poleciałem na Phuket i… no zakochałem się w tej wyspie. Pamiętam jak dziś zapach wilgotnego powietrza i tę soczystą, różnorodną zieleń. Od razu poczułem, że zostanę tu dłużej – choć pierwotnie zabukowałem hotel na dwa tygodnie, zostałem miesiąc 🙂
Na Phuket pojawiłem się kilkakrotnie i choć nie mam prawa jazdy na motor, to wyspę i jej okolicę całkiem dobrze udało mi się zjechać. W Tajlandii da się wypożyczyć skuter bez międzynarodowego prawa jazdy na motor, ale policja (przynajmniej na Patong) potrafi kontrolować wylotówki. Jeśli nie masz uprawnień, trzeba liczyć się z mandatem. Ja nie zamierzałem nikomu nic „załatwiać”, więc radziłem sobie komunikacją miejską i Grabem (lokalna taksówka, często w sensownej cenie).
Spis treści
- Informacje ogólne i atrakcje
- Patong – imprezowe serce Phuket
- Kąpiel ze słoniami (Tonsai Elephant Care Camp Phuket)
- Phuket Town – dynamiczna stolica wyspy
- Najfajniejsze plaże na Phuket
- Jednodniowe wycieczki na sąsiednie wyspy
- FAQ – szybkie odpowiedzi (gdzie leży Phuket, czy to wyspa itd.)
- Podsumowując
Informacje ogólne i atrakcje
Phuket to największa wyspa Tajlandii, położona na Morzu Andamańskim przy zachodnim wybrzeżu Półwyspu Malajskiego. Stolicą jest Phuket Town (często mówi się też „miasto Phuket”). Wyspa ma powierzchnię około 576 km² i jest zamieszkiwana przez ponad pół miliona mieszkańców. Głównym źródłem dochodów jest oczywiście turystyka – Phuket to jedna z najpopularniejszych miejscówek w Azji, słynąca z plaż, kultury i życia nocnego.
To tutaj na wakacje chętnie przyjeżdżają Rosjanie (w Azji jest ich naprawdę sporo), Hindusi, można też spotkać naszych rodaków. Na Phuket jest też duża liczba expatów – wielu mieszka w Phuket Town albo w głębi wyspy (zwykle taniej niż na drogim wybrzeżu). Dla mniej zamożnych Tajów wakacje na Phuket są traktowane jako bardzo luksusowe.
Szybkie fakty o Phuket (bo często o to pytacie)
- Gdzie leży Phuket? Zachodnia Tajlandia, Morze Andamańskie (okolice Phang Nga i Krabi).
- Czy Phuket to wyspa? Tak – i to największa wyspa Tajlandii.
- Powierzchnia Phuket: ok. 576 km².
- Liczba ludności: ponad 500 tys. mieszkańców (w praktyce w sezonie „ludzi jest więcej”, bo turystyka robi swoje).
Klimat na Phuket jest wilgotny i gorący przez większość roku. Średnie temperatury wahają się od 25°C do 32°C, z najgorętszymi miesiącami przypadającymi na kwiecień i maj. Phuket ma dwie główne pory roku: sezon suchy i sezon deszczowy. Deszczowy sezon trwa od połowy maja do października, przy czym największe opady występują zazwyczaj między wrześniem a październikiem. Suchy sezon trwa teoretycznie od listopada do kwietnia, ale przez zmiany klimatyczne trochę się to przesuwa – na wakacje celowałbym raczej w okolice grudnia. W grudniu zdarzają się jeszcze deszcze, ale już nie tak często.
Nie polecam jechać na Phuket w porze deszczowej – bywa pochmurno i potrafi padać codziennie, co (dla mnie) odbiera połowę frajdy z plaż i wycieczek łodzią.
Jak ogarnąć transport bez skutera? Da się. Po wyspie ogarniałem się komunikacją miejską, Grabem i tzw. Smart Busem (kursuje m.in. od lotniska w stronę plaż). To nie jest wolność jak na skuterze, ale jeśli – tak jak ja – nie chcesz ryzykować mandatów i stresu, to jest to sensowna opcja.
Patong – imprezowe serce Phuket
Dla wielu turystów Patong to po prostu Bangla Road (ulica Bangla). Trochę podróżuję po świecie i szczerze: nigdy nie widziałem takiego szału imprezowego jak tutaj. To miejsce przyciąga ludzi nawet z innych części Phuket. I choć w wielu miastach w Tajlandii kluby zamykane są około 1 w nocy, to tutaj muzyka potrafi rozbrzmiewać do 4 rano.
Warto mieć to na uwadze, szukając noclegu. Mój pierwszy tydzień spędziłem blisko tego miejsca, dodatkowo walcząc z jet lagiem – do dziś pamiętam bas w sypialni do 4 nad ranem. Najlepiej wybrać nocleg co najmniej 1 km od Bangla Road, jeśli chcesz normalnie spać.

Na Bangla Road znajdziesz niezliczone bary, kluby, muzykę na żywo i całą tę patongową mieszankę „wszystkiego naraz”. W Tajlandii od 2022 roku legalna jest marihuana, więc i to potrafi się przewijać w takich miejscach (a resztę… każdy widzi, będąc na miejscu).
Ale Patong to nie tylko impreza. Jest tu też całkiem fajna plaża z białym piaskiem i turkusową wodą. Popularne są sporty wodne: parasailing, skutery wodne czy przejażdżka na dmuchanym bananie. Parasailing największą popularnością cieszy się o zachodzie słońca – i nie dziwię się, bo zachody na Patong są naprawdę piękne.
Jeśli ktoś chce pooglądać walki muay thai (klasyczny boks tajski) – na Patong jest arena w centrum miasta, gdzie prawie codziennie od 21 odbywają się walki z międzynarodowymi zawodnikami. W dzień zawodów ciężko to przegapić, bo po mieście jeździ samochód z głośnikiem zapraszając turystów.
Patong to też dobre miejsce na spędzenie Nowego Roku: koło plaży bywają sceny z artystami, a na piasku ludzie puszczają lampiony. Magiczny klimat. Tylko nocleg rezerwuj dużo wcześniej – inaczej zostają najdroższe opcje (albo nic).
Kąpiel ze słoniami (Tonsai Elephant Care Camp Phuket)
Słonie mają ogromne znaczenie kulturowe i symboliczne w Tajlandii. Są uznawane za narodowy symbol i mają mocne miejsce w historii oraz tradycji tego kraju. Sanktuariów słoni jest na wyspie sporo, a jeśli jesteście na Patong, to ja polecam Tonsai Elephant Care Camp. Prowadzi je tajska rodzina – za opłatą można umyć i nakarmić słonie (banany są dostarczane w cenie biletu).
Mała rzecz ode mnie: ja wybierałem miejsca, gdzie chodzi o opiekę i kontakt (karmienie, mycie), a nie o jazdę na słoniach. Wtedy człowiek ma lepsze poczucie, że nie dokłada cegiełki do złej strony turystyki.

Phuket Town – dynamiczna stolica wyspy Phuket
Phuket City ma bogatą historię sięgającą czasów handlu morskiego w regionie. To miejsce, gdzie chińscy kupcy, hinduscy podróżnicy i Europejczycy spotykali się na szlaku handlowym. Widać to w architekturze miasta: chińskie świątynie, kolonialne budynki oraz kolorowe tajskie domy.
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech Phuket Town są budynki w stylu sino-portugalskim. Wiele z nich pochodzi z XIX wieku i ma jasne, kolorowe fasady, zdobione okna i drzwi oraz detale z ceramiki.

Miasto jest uwielbiane szczególnie przez cyfrowych nomadów – za mniejsze pieniądze niż na wybrzeżu można wynająć mieszkanie długoterminowo. Jest tu sporo barów tematycznych z muzyką na żywo i kilka popularnych night marketów, gdzie można skosztować tajskich klasyków.

Najfajniejsze plaże na Phuket
Na Phuket (jak się domyślacie) są dziesiątki pięknych plaż. Ja krótko opiszę tylko te, które najbardziej przypadły mi do gustu.
Plaża Patong
O plaży na Patong pisałem już wcześniej. Nie jest moją ulubioną, bo za dużo się tam dzieje. Do tego sporty wodne sprawiają, że czasem czuć zapach benzyny. Zatoka Patong ma bardzo spokojną wodę, co sprzyja parasailingowi, skuterom wodnym itd. Plaża jest duża, piasek biały. Oprócz leżaków (płatnych) spokojnie można znaleźć miejsce pod drzewem za darmo.
Plaża Surin
Surin Beach jest zdecydowanie moją ulubioną plażą. Jest uważana za jedną z najpiękniejszych na Phuket. Biały piasek, turkusowa woda i – co dla mnie najważniejsze – spokój. Jeśli chcesz się porządnie zrelaksować, to moim zdaniem właśnie tutaj. Jest ok. 14 km od Patong i łatwo się dostać „smart busem”.

Plaża Kamala
Plaża Kamala jest ok. 3 km na południe od Surin. Jest dosyć popularna, większa niż Surin. Szeroka, z restauracjami i sklepami z pamiątkami (czasem bywa głośno – zależy gdzie trafisz).
Plaża Kata
Kata Beach dzieli się na dwie części: Kata Yai (Duża Kata) i Kata Noi (Mała Kata). Kata Yai jest bardziej rozwinięta, Kata Noi spokojniejsza. To popularna plaża z resortami i hotelami, raczej rodzinna (Kata Yai umiarkowanie głośna). Można tu też skorzystać z oferty sportów wodnych: skutery wodne, surfing czy parasailing.
Jednodniowe wycieczki na sąsiednie wyspy
Na Phuket w wielu miejscach zobaczysz kioski oferujące multum wycieczek jednodniowych (czasem też kilkudniowych). Ja uwielbiałem wyjazdy szybką łodzią – to jest frajda sama w sobie, bo łódź „skacze” na falach. Jeśli masz chorobę morską, poproś obsługę o tabletkę przeciwwymiotną – większość firm daje ją za darmo na prośbę.
Phi Phi Islands
Wyspy Phi Phi to jedne z najbardziej znanych wysp w Tajlandii, położone na Morzu Andamańskim. Składają się z dwóch głównych wysp: Phi Phi Don i Phi Phi Leh. Phi Phi Don jest większa i zamieszkana (hotele, bary, restauracje), a Phi Phi Leh to ta „pocztówkowa”, mniejsza i niezamieszkana – z Maya Bay znaną z filmu „Plaża”.
Moim zdaniem to jedna z najciekawszych (i na pewno najpopularniejszych) opcji na jednodniowy wypad z Phuket. Pływanie między skałami wyrastającymi z wody jak wieżowce i wskakiwanie do morza na przystankach – uwielbiam. Zwykle w programie jest też snorkeling (sprzęt w cenie). Ceny? Zależy od targowania, ale często kręcą się lekko powyżej 100 zł z obiadem i transferem.
Snorkeling: Koh Khai Nok i Khai Nai
Koh Khai Nok i Khai Nai są popularne do snorkelingu i nurkowania. Woda bywa bardzo klarowna, a ryb jest masa. Zdarzyło mi się snorkelować w wielu miejscach na świecie, ale tutaj naprawdę zaskoczyła mnie różnorodność. Mała uwaga: ryby potrafią „podgryzać” (nic groźnego, bardziej śmieszno-dziwne uczucie) i czasem słychać, jak ktoś popiskuje – co jest dość zabawne 🙂
Chicken Island i Railay Beach (Krabi)
Krabi leży na południowym zachodzie Tajlandii nad Morzem Andamańskim. Choć wiele razy planowałem zostać tam dłużej, skończyło się na wypadzie jednodniowym z Phuket. Railay Beach jest PRZECUDNA – moim zdaniem to kwintesencja Tajlandii z widokówek. Uwaga: ja płynąłem zwykłym promem i tego nie polecam, bo jest długo. Lepiej ogarnąć szybszą łódź.
James Bond Island
Wyspa Jamesa Bonda (Ko Tapu) w okolicy Phang Nga Bay to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Tajlandii. Jest popularna i dość blisko, więc wycieczka zajmuje zwykle pół dnia. Powiem uczciwie: ja się trochę zawiodłem – tłum, szybkie „zobacz – pstryk – wracamy”. Jeśli jesteś fanem 007, spoko. Jeśli nie – są ciekawsze opcje 🙂

Similan Island – Park Narodowy
Wyspy Similan to archipelag położony ok. 70 km od wybrzeża Tajlandii. Są częścią parku narodowego i słyną z bioróżnorodności pod wodą – to raj dla nurków i fanów snorkelingu. To wyjazd na cały dzień, ale jeśli lubisz „najpiękniejsze plaże i wodę jak z bajki”, to warto. Park jest chroniony, a liczba odwiedzających bywa ograniczana.
Narodowy Park Surin
Park Narodowy Surin to kolejny obszar chroniony znany z podwodnego świata (rafy, ryby, żółwie). Dla mnie super ciekawe było też zobaczenie społeczności Moken (nomadowie morscy) i tego, jak żyją. Domy na palach mają sens: chronią przed przypływem, a pod domem jest cień i „toczy się życie”.
FAQ – szybkie odpowiedzi
Czy Phuket to wyspa?
Tak. Phuket to największa wyspa Tajlandii, położona na Morzu Andamańskim.
Gdzie leży Phuket?
Na zachodzie Tajlandii, przy zachodnim wybrzeżu Półwyspu Malajskiego (Morze Andamańskie). Najbliższe „znane okolice” to m.in. Phang Nga i Krabi.
Jaka jest powierzchnia Phuket i ilu ludzi tam mieszka?
Powierzchnia to ok. 576 km², a mieszkańców jest ponad pół miliona (plus sezonowo ogrom turystów).
Kiedy najlepiej lecieć na Phuket?
Najbezpieczniej celować w porę suchą (mniej więcej listopad–kwiecień). Ja najbardziej lubię okolice grudnia/stycznia. W porze deszczowej (mniej więcej połowa maja–październik) potrafi padać codziennie.
Czy Phuket jest warte odwiedzenia?
Jeśli lubisz miks: plaże + wycieczki łodzią + nocne życie (albo chcesz mieć to „w zasięgu”, ale spać spokojniej w innej części wyspy) – to tak, moim zdaniem warto.
Podsumowując
Phuket – jak wspominałem – jest najpopularniejszą wakacyjną destynacją w Tajlandii i na pewno jedną z popularniejszych na świecie. Sama wyspa i jej okolice zapewniają piękne plaże z turkusową wodą i mnóstwo opcji na spędzanie wolnego czasu: od sportów wodnych, przez wycieczki łodzią, po spotkania ze słoniami (w sensownych, opiekuńczych miejscach).
Dodatkowo Tajowie są świetnymi ludźmi – bardzo przyjacielskimi – więc na Phuket panuje fajna, relaksacyjna atmosfera. W północnej części wyspy jest międzynarodowe lotnisko, więc logistycznie jest łatwo, a ceny biletów często są do przeżycia. Na lotnisku polecam komunikację miejską (Smart Bus) – bus czeka na pasażerów po wyjściu po lewej stronie, a przejazd w stronę plaż bywa bardzo tani. Jeśli zaczepiają taksówkarze, najlepiej konsekwentnie odmawiać i iść swoje.
Ja łącznie na Phuket spędziłem już prawie 3 miesiące i dalej mam ochotę wrócić. Warto unikać terminu od czerwca do listopada, czyli okresu najbardziej intensywnych opadów deszczu.
