Kapadocja- księżycowa kraina

Po gorącej Alanyi (wpis wkrótce) wybrałem się do Kapadocji. Była to poniekąd wisienka na torcie tegorocznego mojego wyjazdu do Turcji, gdyż Kapadocje planowałem zwiedzić już w 2020 roku kiedy przebywałem na tureckim wybrzeżu, jednak dojechać tu nie jest tak prosto bez samochodu, więc zostawiłem ją sobie na czasy kiedy będę samochodem, co nastąpiło w tym roku.

Kapadocja jest nie jest miastem, czy jakąś konkretną miejscowością, jest krainą w środkowej Turcji o obszarze ok. 600 km kwadratowych. Nazwa Kapadocji wywodzi się prawdopodobnie z języka Perskiego i oznacza krainę koni i choć koni tam dużo i taką przejażdżkę na jego grzbiecie można sobie zafundować, to jednak Kapadocja słynie aktualnie z tufowych skał, które tworzą piękny księżycowy krajobraz i… z balonów, którymi to można odbyć lot, patrząc na tą magiczną krainę z góry o świcie (tylko o tej porze dostępne są loty, ma to związek ze stabilną pogodą o poranku i co za tym idzie bezpieczeństwem). Kapadocja jest rónież ważnym ośrodkiem chrześcijaństwa, to tutaj w okresie Bizancjum w tych tufowych skałach powstawały liczne kościoły, gdzie gromadzili się wierni.

Ja próbując ustać na skałce- Red Valley

Działanie wulkanów

Kapadocja została ukształtowana około 60 milionów lat temu, przez działalność otaczających ją wulkanów: Erciyes, Hasan oraz Göllü. Wyrzucany przez wulkany popiół w połączeniu z piaskiem wytworzył tuf- charakterystyczny rodzaj skały osadowej. Tuf jest skałą miękką i łatwo podlegającą erozji na skutek działania wiatrów i wód. Te przez miliony lat wyrzeźbiły to, co teraz możemy podziwiać jako księżycowy klimat baśniowej krainy- Kapadocje. Skały w wielu miejscowościach służą jako apartamenty dla turystów np. w miejscowości Göreme (uważana za stolicę Kapadocji, jest otoczona dookoła księżycowymi skałami), znajdziemy takich dużo, zwykle w nazwie mają słowo „cave” co oznacza jaskinia. Kapadocja znana jest również z bardzo żyznej gleby (skutek działalności wulkanicznej), na której uprawia się przede wszystkim winorośl, z której to wytwarza się bardzo smaczne wina. Skały mają również charakterystyczne dziury (okna), służą one do magazynowania odchodów gołębich, z których powstaje świetny nawóz dla winorośli.

Charakterystyczne tufowe kominy.
Charakterystyczne w Kapadocji skalne grzyby

Atrakcje

Kapadocja to nie jest miejsce dla którego trzeba rezerwować sobie dużo czasu. Często są organizowane weekendowe wypady dla turystów, z bardziej turystycznych miejscowości na wybrzeżu. Myślę, że dwa dni spokojnie wystarczy by nie spiesząc się zwiedzić najciekawsze atrakcje i poczuć klimat tego niesamowitego miejsca. Ja w związku z tym że pracuję podczas tygodnia zostałem tydzień (choć myślałem o dwóch), ale jak najbardziej ten czas był ok, tj. miałem do dyspozycji cały weekend (2 dni).

Göreme

W dole Göreme

Göreme czyli stolica Kapadocji, to tutaj o czym wspominałem wcześniej jest centrum Kapadocji, dużo turystów, apartamentów wykutych w skale, straganów (ceny w całej Kapadocji są niskie, więc jeśli chciecie kupic pamiątki z Turcji to najlepiej tutaj) na swoim funpage na Facebooku wspominałem ile zapłaciłem za fryzjera. Warto wspiąć się na górę w tym mieście z którego rozpościera się powyższy widok. Tutaj, z resztą jak w wielu innych miastach w Kapadocji można się zapisać na różne atrakcje jak jazde konną między skałami, jazdę gokartami, lot balonem, czy siedzenie na wielbłądzie (tak taką atrakcje też tutaj znajdziecie :D), popularne jest tutaj również wynajęcie starego, amerykańskiego samochodu do sesji zdjęciowej, sam byłem takiej świadkiem. Jeśli jednak chcemy się poruszać pieszo, to nie ma problemu, piechotą można (a nawet trzeba) przejść się po popularnych, krajobrazowych dolinach takich jak Red Valley czy Rose Valley, które nie są od siebie daleko oddalone (ponad 3 km). Polecam również przejść się Pigeon Valley, która znajduje się w Uchisar.

Jedna z restauracji którą znalazłem podczas spaceru w Pigeon Valley
Karawana konna

Lot balonem

O locie balonem już wspominałem na swoim funpage na facebooku. Warto skorzytać akurat z tej atrakcji, bo nie wszędzie mamy okazję szybować balonem, a jest to niepowtarzalne wrażenie lewitacji w powietrzu, a smaczku jeszcze dodaje to co pod nami, czyli wyjątkowa, bajeczna kraina. Dodam kilka praktycznych informacji: przede wszystkim warto się dobrze ubrać, Kapadocja to są górskie tereny, więc po prostu jest zimno, też między innymi że loty organizowane są TYLKO o poranku. Czyli koło godziny 5 rano przyjeżdza po Was w umówione miejce kierowca i zawozi Was na miejsce odlotu. O powrót też nie trzeba się martwić, bo każdy uczestnik lotu jest odwożony z powrotem do swojego miejsca zamieszkania. Balon wznosi się momentami bardzo wysoko (niech rozważą tą atrakcje osoby z lękiem wysokości). Koszt w sezonie może wynosić nawet 150 euro. Ja zapłaciłem 60 euro bo mieszkałem u Ozge na Airbnb, która organizuje różnego rodzaju eventy związane z Kapadocją tj. przeloty balonem, romantyczne kolacje, wycieczki konne, zaręczyny, sesje zdjęciowe etc. gybyście byli zainteresowani to odezwijcie się do niej, możecie się na mnie powołać może dostaniecie jakąś zniżkę :). Lot trwa około godziny. Chociaż ja przez panujące z rana zimno, trochę się rozłożyłem, to poleciałbym chętnie jeszcze raz.

Tak balony startują
Czasem balon wznosi się naprawdę wysoko…
…ale widok balonów i Kapadocji o wscodzie słońca jest niesamowity

Uçhisar- zachód słońca z naturalnej cytadelii

Zachód słońca z naturalnej, skalnej cytadelii w Uçhisar

Uçhisar jest to małym miasteczkiem, w którym nic się nie dzieje, szczególnie poza sezonem. Jednak jest w nim jedna rzecz, która przyciąga i którą widać już z okolic, czyli naturalna cytadela, bo wydrążona w skale. Jest ona również najwyższym punktem w całej Kapadocji. Zdecydowanie warto się na nią wspiąć by podziwiać zachód słońca. Jest to również świetne miejsce wypadowe, bo znajduje się tylko 4 km od stolicy Kapadocji- Góreme. Warto skorzystać tutaj również z fryzjera, gdyby ktoś miał potrzebę, ja zapłaciłem 30 lira (12 zł) 😀

Cytadela w Uçhisar z dołu

Podziemne miasta- Kaymaklı i Derinkuyu

Pozdziemne miasto Kaymaklı

Wiek podziemnego miasta w Kaymaklı sięga czasów hetyckich czyli ok. XII wiek p.n.e. Jest również jedną z większych atrakcji Kapadocji. To tutaj w czasach prześladowań wrogów chowali się ludzie (głównie chrześcijanie przed prześladowaniami ze strony muzułmanów). Dla zwiedzających udostępnione jest 4 z 8 poziomów. Znajdziemy tutaj stajnie, kościół i cmentarz znajdujący się przy nim, kuchnie i jak również pokoje mieszkalne. Pośrodku znajduje się szyb wentylacyjny, który zabezpieczał mieszkańców przez zaczadzeniem.

Szyb wentylacyjny, widać jak glębokie jest podziemne miasto.
Korytarz znajdujący się pomiędzy pomieszczeniami

Podziemne miasto w Derinkuyu to jedno z największych podziemnych miast w Kapadocji. Jego głębokość to 60 metrów, a zwiedzać można 7 najwyższych poziomów. Szacuje się, że w dawnych czasach mogło się w nim schronić aż 20 tysięcy osób wraz ze zwierzętami hodowlanymi i dużymi zapasami żywności. Tunele ponownie zostały odkryte w 1963 roku kiedy jeden z mieszkańców Derinkuyu odkrył tajemnicze pomieszczenie za ścianą swojego domu. Początek podziemnego miasta w Derinkuyu datuje się na VIII wiek p.n.e. Zostało one później rozbudowane przez chrześcijan greckiego pochodzenia, którzy wydrążyli w nich również kościoły. W okresie bizantyjskim podziemne miasto Derinkuyu było już całkowicie ukształtowane, zapewniając okolicznej społeczności chrześcijańskiej ochronę przed najazdami arabskimi.

Podziemne miasto Derinkuyu

Bilet wstępu do obu podziemnych miast to 60 lira (ok. 22 zł). Osobom z klaustrofobią nie polecam bo pomieszczenia są ciasne i dosyć ciemne. Jest wilgotno i dosyć chłodno, co akurat może przynieść ulgę podczas letniego, tureckiego upału. Oba miasta znajdują się ok 10 km od siebie wiec warto zaliczyć oba podzas jednego dnia. Nevşehir znajduje się ok. 12 km od Göreme.

Podsumowując

Kapadocja ma swój niepowtarzalny klimat. Nigdzie na świecie nie zobaczymy takiego krajobrazu jaki możemy zobaczyć tutaj, a jest on bardzo specyficzny i warty uwagi. Mówiąc bardzo ogólnie, Najbardziej rozwinięte rejony Turcji to wybrzeże, które jest piękne i które odwiedza największa liczba turystów przyjżdzająca tutaj. Kiedyś jeden turek mi powiedział, że Turcja to wybrzeże, a potem jest cała reszta. Ta peryferyjna reszta Turcji jednak jest bardzo ciekawa posiadająca swój niepowtarzalny, senny i małomiastezkowy klimat. Trzeba również dodać że ta część Turcji jest o wiele tańsza i również jedzenie jest smaczniejsze, nie robione hurtowo pod tysiące turystów dziennie, ale robione jakby z sercem, bo tutaj aż tak wielu turystów nie ma. Warto się przyjechać i przekonać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: