Szkodra (Albania) – co zobaczyć? Atrakcje + jezioro Koman i Theth
Albania to piękny kraj, który miałem okazję odwiedzić już kilka lat temu przy okazji mojej dwutygodniowej objazdówki po Bałkanach. Już wtedy zachwyciłem się tym południowym klimatem, który jest mieszanką wielu kultur, bałkańskiej, tureckiej i greckiej. To tutaj w obrębie jednego kraju można pomodlić się w meczecie, jak również wziąć udział w procesji maryjnej na północy kraju. Granice administracyjne są dosyć jasne, bo przekraczając granicę trzeba okazać paszport, natomiast te kulturowe są bardzo nieprzejrzyste. W Albanii nie kupisz „kebaba”, tutaj częściej spotkasz coś, co nazwą i klimatem idzie w stronę greckiego suvlaki. Albania nie jest dużym krajem – zamieszkuje ją ok. 3 mln mieszkańców. Drogi są całkiem znośne, brakuje tylko autostrad, które by ciągnęły się więcej niż 20 km, ale wszystko jeszcze przed Albanią. Jednym z celów rządu Albanii na nadchodzące lata jest poprawa jakości dróg, które już teraz w mojej opinii nie są wcale złe.

Spis treści
- Szkodra – co zobaczyć? Najciekawsze atrakcje miasta
- Szkodra – urocze miasto wypadowe
- Site of Witness and Memory (Vendi i Dëshmisë dhe Kujtesës)
- Zamek Rozafy (Rozafa) – legenda i widoki
- Rejs po jeziorze Koman – jak to ogarnąć
- Park Narodowy Theth – dojazd i szlaki
- Ciekawostki i tipy praktyczne
- FAQ – szybkie odpowiedzi
- Podsumowując
Szkodra – co zobaczyć? Najciekawsze atrakcje miasta
Zanim przejdę do klasycznego opisu z mojej trasy, wrzucam w jednym miejscu to, o co najczęściej pytacie (i co najczęściej wpisujecie w Google): Szkodra – atrakcje. Jeśli jesteś w mieście 1 dzień, to w praktyce ogarniesz to na spokojnie:
- Zamek Rozafy – klasyk i najlepszy widok na okolicę (o tym niżej).
- Rruga Kolë Idromeno – główny deptak: kawiarnie, restauracje, klimat.
- Katedra św. Szczepana – szybkie zwiedzanie + ciekawy wątek z czasów komunizmu.
- Site of Witness and Memory – mocne muzeum w dawnym areszcie.
- Muzeum Fotografii Marubi – jeśli lubisz zdjęcia/historyczne klimaty, to serio warto (nawet na 30–60 min).
- Most Mesi (Ura e Mesit) – krótki wypad poza miasto, fajny na zachód słońca albo szybkie foto.
- Jezioro Szkoderskie – choćby symbolicznie: punkt widokowy / knajpka nad wodą (a jak masz czas, to większa wycieczka w stronę granicy).
A teraz lecimy po mojemu, czyli jak wyglądało to w praktyce na trasie.
Szkodra – urocze miasto wypadowe
Szkodra pomimo tego, że jest uroczym, klimatycznym miasteczkiem, uznawanym za stolicę północy Albanii, to może być traktowane jako miasto wypadowe, by szybko dostać się w takie miejsca jak jezioro Koman (jedna z najpopularniejszych atrakcji Albanii), czy Park Narodowy Theth (Alpy Albańskie). Jednym z charakterystycznych budowli miasta jest pokaźnych rozmiarów meczet (Sahati i Inglizit) z 1995 roku.
Charakterystyczny meczet widziany z głównego deptaku pełnego restauracji i kawiarni.
W mieście znajdują się również katolicki zabytek tj. katedra św. Szczepana z XIX wieku. Świątynia jest silnie związana z kultem błogosławionych księży oraz mnichów, którzy w okresie komunistycznym zostali skazani na więzienie i śmierć. W tym czasie katedra została zamieniona na halę sportową. Zdjęcia z katedry zamienionej na halę sportową można zobaczyć w muzeum (Vendi i Dëshmisë dhe Kujtesës).
Katedra św. Szczepana (Katedralja e Shen Shtjefnit)
Site of Witness and Memory (Vendi i Dëshmisë dhe Kujtesës)
Wnętrze byłego, komunistycznego aresztu
Tuż za głównym deptakiem (Rruga Kolë Idromeno), znajduje się “żywe” muzeum, czyli takie jakie lubię najbardziej. Jest to dawny areszt reżimu komunistycznego. Można zobaczyć cele, w których byli przetrzymywani więźniowie. Można również przeczytać biografie ludzi tam osadzonych. Muzeum zawiera w sobie wiele informacji na temat krwawej historii Albanii i prześladowczego reżimu komunistycznego.
Pokój przesłuchań
Zamek Rozafy (Rozafa) – legenda i widoki
Na jednej z wież zamku Rozafy
Zamek Rozafa znajduje się na wzgórzu w mieście Szkodra (ok. 45 min spacerkiem od centrum). Legenda mówi, że w murach twierdzy została zamurowana kobieta imieniem Rozafa – stąd taka nazwa warowni. Na zamek można wjechać samochodem, przy wejściu znajduje się parking. Warownia zajmuje 3,6 ha (jest to największa twierdza w całej Albanii) i jej historia sięga IV w. p.n.e. Zamek był przebudowywany aż do XX w. Składa się z trzech dziedzińców otoczonych murami o długości 881 m.

Wejście do zamku stanowi brama, znajdująca się w XV-wiecznej weneckiej wieży.
Na dziedzińcach znajduje się dawne więzienie, które służyło również Turkom po inwazji, aż do XIX wieku. Najlepiej zachowanym zabytkiem na trzecim dziedzińcu jest budynek z czasów weneckich, niegdyś siedziba dowódców, dziś muzeum zamkowe. Do muzeum można się dostać za dodatkową opłatą. Na zamku znajdują się również tarasy widokowe skąd rozpościera się widok na góry (Alpy Bałkańskie), Jezioro Szkoderskie i rzekę Drin.
Widok z tarasu widokowego na rzekę Drin i Góry Przeklęte (Alpy Bałkańskie) w tle.

Rejs po jeziorze Koman – jak to ogarnąć
Moja siostra, która nie ma w zwyczaju spędzania wakacji za granicą, kiedy wysłałem jej zdjęcia z jeziora Koman, napisała mi: “jeszcze jedno zdjęcie i sama tam pojadę”. Że jest ładnie to nic nie powiedzieć. Sam miałem wrażenie, kiedy tu dojechałem, że jestem w raju.
Jezioro Koman (to tak naprawdę sztuczny zbiornik) powstało w wyniku budowy elektrowni wodnej. Jego powierzchnia wynosi ok. 12 km². Rejs po jeziorze jest jedną z największych atrakcji w Albanii, szczególnie jeśli lubicie naturę.

Jak to wygląda w praktyce? Najpopularniejsza opcja to prom/rejs na trasie Koman–Fierze (często łączony dalej z Valboną). Da się też zrobić dzień w dzień (tam i z powrotem), tylko to jest wczesna pobudka i długi dzień w drodze. U mnie wyglądało to tak, że host ogarnął mi rejs w dobrej cenie (25 euro): zabranie z noclegu o 5 rano i odwiezienie po wszystkim.
Ja na łodzi. Uwaga: najlepiej wybrać się na rejs do września – w październiku było już trochę zimno, szczególnie o poranku.
Do wyboru są różne opcje. Moja opcja była jednodniowa. Jest również opcja i taką każdemu rekomenduję: popłynąć w stronę doliny Valbony i z doliny Valbony zrobić trekking do wioski Theth. Niestety ja miałem auto w Szkodra i planowałem dostać się nim do Theth, by pomieszkać tam tydzień, więc musiałem wrócić tego samego dnia.

Park Narodowy Theth – dojazd i szlaki
Najbardziej charakterystyczna budowla we wiosce Theth
W przewodniku przeczytałem, że aby dostać się do stolicy Gór Północnoalbańskich (wioski Theth), trzeba przemierzyć ok. 25 km przez bardzo niebezpieczną, szutrową, bardzo wąską i krętą drogę SH21. Dlatego powątpiewałem w to, czy ja moim minivanem dosyć sporych rozmiarów jej podołam.
Przypadkowo jednak nocując pewnego razu w Tiranie, rozmówiłem się z Albańczykiem, który okazał się również przewodnikiem turystycznym, że do Theth prowadzi nowa wyasfaltowana droga. To zmieniło wszystko – tydzień później byłem już w Theth swoim autem :). Co ciekawe, Google View długo pokazywało tę starą drogę – możecie sobie na nią spojrzeć. Sama trasa zrobiła na mnie ogromne wrażenie pod kątem ekspozycji na góry. Po prostu trzeba się nią przejechać. Jest wąska, ale od 2021 roku jest asfalt.

Zdjęcie z legendarnej, górskiej drogi SH21
Theth jest stolicą Parku Narodowego Theth. Znajdują się tutaj ze dwa małe hotele i ze cztery restauracje. Jeden minimarket i co ciekawe można w nim płacić kartą. Na terenie parku znajduje się 20 wodospadów oraz 170 jaskiń. Wytyczono tu 15 oznaczonych szlaków pieszych. Ale chyba ten najbardziej popularny jest właśnie do doliny Valbony i trwa około 7 godzin, więc jest to trasa na cały dzień.

Na jednym ze szlaków w Parku Narodowym Theth
Ciekawostki i tipy praktyczne
- Lepiej miej ze sobą gotówkę – w Albanii płatność kartą (przynajmniej w moim doświadczeniu) bywała trudna. Nawet w dużych marketach potrafiło się nie dać. W większości bankomatów pobierana jest prowizja za wypłatę w wysokości 600–700 leków (do ~28 zł). Natomiast jest jeden bankomat, który przy karcie Revolut nie pobiera prowizji i jest nim Credins Bank. (To moje obserwacje z wyjazdu – sytuacja z terminalami potrafi się zmieniać.)
- Kawa w sklepie świeżo zmielona – w sklepikach (rzadziej w większych marketach) można kupić kawę świeżo zmieloną. Często przy kasie stoi wielki młynek i można poprosić o zmielenie.
- Albania – kraj uwielbiany przez polskich turystów – serio, naszych rodaków spotykałem non stop, zwłaszcza na wybrzeżu. Język polski słychać wszędzie.
- Albańczycy są (moim zdaniem) jednymi z wolniejszych kierowców – oczywiście nie mam na to badań, to tylko doświadczenie z drogi.
- Dobrze mówią po angielsku – w turystycznych miejscach dogadywałem się bez stresu.
- Bunkry – na terenie Albanii znajduje się ok. 700 000 bunkrów. To pokłosie polityki bezpieczeństwa w czasach Envera Hoxhy.
FAQ – szybkie odpowiedzi
Czy warto jechać do Szkodry?
Tak – ja traktowałbym Szkodrę jako bazę wypadową do Theth i na jezioro Koman, ale samo miasto ma klimat (deptak, katedra, muzeum aresztu, zamek Rozafy).
Ile czasu na Szkodrę?
Minimum 1 dzień + nocleg. Jeśli chcesz zrobić też most Mesi / jezioro Szkoderskie na spokojnie, to 2 dni są idealne.
Jezioro Koman – czy da się zrobić w jeden dzień ze Szkodry?
Da się, ale to jest wczesna pobudka i intensywny dzień. Jeśli możesz, rozważ wariant z noclegiem w Valbonie albo po prostu krótszy rejs/łódkę po samym jeziorze.
Theth – czy dojadę zwykłym autem?
Droga SH21 jest asfaltowa, ale nadal górska: wąska, kręta, z ekspozycją. Jeśli nie lubisz takich tras – lepiej jechać wolno, robić przerwy i nie cisnąć na czas.
Podsumowując
Przy brzegu rzeki Drin
Stolica północnej Albanii – jak to się zwykło mówić o Szkodra – jest zdecydowanie warta odwiedzenia. Traktowałbym to miasto jednak bardziej jako wypadowe, bo samo w sobie dużo atrakcji nie ma, ale ma świetne położenie: Góry Przeklęte, jezioro Koman, jak również jezioro Szkoderskie, które jest największym jeziorem na Półwyspie Bałkańskim. Przez jezioro przebiega granica pomiędzy Czarnogórą i Albanią. Brzeg jeziora bardziej eksplorowałem będąc na południu Czarnogóry, także zdjęcia i szerszy opis w innym artykule.
